piknik naukowy

W sobotę 30 maja na Rynku Nowego Miasta i na Podzamczu w Warszawie już po raz 13 odbył się Piknik Naukowy organizowany przez Polskie Radio i Centrum Nauki Kopernik!

Nasze Stowarzyszenie, jak co roku, wzięło w nim czynny udział (jesteśmy obecni na Pikniku już od 6 lat!). Tym razem nasze stoisko wzbogacone zostało o wystawę poświęconą ratowaniu żaglowca Generał Zaruski. Opowiadaliśmy o historii żaglowca i akcji odbudowy przez miasto Gdańsk. Zbieraliśmy też fundusze na odbudowę do skarbony stacjonarnej i prezentowaliśmy różne oryginalne elementy wyposażenia statku: kompas, bloki od talii grota, dzwon i windę kotwiczną, za pomocą której najmłodsi piknikowicze wybierali ciężką kotwicę admiralicji z jeziorka na Podzamczu.

Oprócz Zaruskiego prezentowaliśmy całą gamę morskich atrakcji: pokazywaliśmy jak wygląda i tłumaczyliśmy jak działa sekstant (wypożyczony dzięki uprzejmości Jurka Rakowicza), opowiadaliśmy o prowadzeniu nawigacji na mapach morskich no i oczywiście stawialiśmy i zrzucaliśmy żagle rejowe na drewnianym modelu masztu, który dumnie prezentował się przed naszym stoiskiem :) Jedną z największych atrakcji była ciężka dębowa belka, którą piknikowicze podnosili z dwóch końców za pomocą jednokrotnego i wielokrotnego przełożenia na talii, co pozwalało w bardzo namacalny sposób zaprezentować nieubłagane prawa fizyki.

Poza naszym stoiskiem podczas Pikniku można było zbadać skład światła, zgasić świeczkę muzyką, przeprowadzić operację serca, stanąć oko w oko z rzymskim legionistą, zobaczyć łazik marsjański "Skarabeusz", zmierzyć swój wyskok i siłę dłoni, dowiedzieć się jak poluje się na wieloryby i jak nurkuje w arktycznych wodach, przekonać się jak działa kamera termowizyjna, poznać ciecz nieniutonowską (czyli materiał, który czasem zachowuje się jak ciało stałe, a czasem jak płyn!) i wiele, wiele innych atrakcji, o których ciężko opowiedzieć jednym tchem. Była szansa wziąć udział w niezliczonej ilości doświadczeń, porozmawiać z ekspertami, i uczestniczyć w happeningach artystycznych. Dodatkowo na scenie ustawionej na Rynku Nowego Miasta można było obejrzeć pokazy najlepszych polskich i zagranicznych popularyzatorów nauki.

W Pikniku wzięło udział około 250 instytucji naukowych, kulturalnych i edukacyjnych z 22 krajów. Zainteresowanie było tak duże, że nawet krótkotrwały, lecz niezwykle intensywny deszcz, który pojawił się znienacka w połowie dnia nie zniechęcił zwiedzających. Organizatorzy szacują, że Piknik odwiedziło ponad 120 tys. ludzi! Niezły wynik, przy tak niesprzyjającej pogodzie.

Jak co roku dopisali również absolwenci szkół pod żaglami! Bardzo się cieszę, że coraz liczniej przyjeżdżacie na Piknik. To fantastyczny moment, żeby się znów spotkać i razem pożeglować .... choćby palcem po mapie, lub statkiem po trawie.

Bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomagali przygotować, rozstawić, prowadzić i zwinąć nasze stoisko. Cieszę się, że spotkaliśmy się w takim wesołym gronie i mogliśmy razem zrobić coś naprawdę wartościowego!
Wykonaliście kawał solidnej i baaardzo potrzebnej roboty! Brawo!

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam na Piknik Naukowy w przyszłym roku!

Miki



Od bladego świtu załoga pracuje przy rozstawieniu stoiska

Jesteśmy gotowi na otwarcie Pikniku

Pierwsi piknikowicze pojawiają się od razu po oficjalnym otwarciu

Każdemu odwiedzającemu opowiadaliśmy o odbudowie Zaruskiego

Winda okazała się największą atrakcją dla najmłodszych

Roboty było co nie miara, bo intensywny ruch przy naszym stoisku trwał cały dzień



Tak wyglądał fragment naszego stoiska poświęcony Zaruskiemu

Telewizja uwieczniła najbardziej dramatyczne eksperymenty

Zaruski interesował najmłodszych...

...tych nieco starszych,,,

...i najstarszych.



palcem po mapie wytyczaliśmy nowe trasy rejsów dla Zaruskiego


Każdemu tłumaczyliśmy tajemną wiedzę morską...

wypłynęliśmy na zielony przestwór oceanu!

po dwóch godzinach nieustannego dzwonienia dzwon powędrował na stół nawigacyjny

Cały dzień prowadziliśmy produkcję rolowanych plakatów

Windę testowano na wiele sposobów!

Taką kotwicę admiralicji wyciągali najmłodsi piknikowicze za pomocą windy z Zaruskiego. A my targaliśmy ją na drugą stronę jeziorka ręcznie...

Wachta na stoisku zawsze zwarta i gotowa udzielić fachowych informacji